STOP „polskim” obozom śmierci!!!!!!!

Rozpoczynamy na blogu akcję „Stop polskim obozom śmierci”. Jako Polacy nie możemy się zgodzić na coraz częstsze zakłamywanie prawdy historycznej, obwinianie Polski o założenie obozów koncentracyjnych – widzimy więc konieczność przypomnienia czyje te obozy były i kto i co w nich wyprawiał. Nie uogólniamy. Wiemy, że wśród Niemców, także tych którzy pełnili w tych obozach wszelkie funkcje, byli ludzie porządni, tak jak i wśród naszych rodaków trafiały się „czarne owce”, które należy zdecydowanie potępić, natomiast co innego potępić karygodne przypadki ,a co innego pozwolić „przybijać” naszemu narodowi winy za całe zło tego świata, a w szczególności za mordownię, jakiej na Polakach i innych narodach dopuszczali się Niemcy w czasie II wojny światowej. Jeśli na to pozwolimy i jako rząd i jako poszczególni obywatele ,pewnego dnia dowiemy się że naziści byli Polakami. Na to nie może być zgody, dlatego w ramach przywracania pamięci będziemy od dziś codziennie cytować wspomnienia ludzi, którzy doświadczyli niemieckiej katowni. Żeby była jasność. Nie interesuje mnie czy wspominający był komunistą ,Bolkiem, Lolkiem, czy zatwardziałym prawicowcem. W tym dziale będzie się liczył tylko człowiek i jego wspomnienia. Jeśli macie lub mieliście w rodzinie kogoś, kto również doświadczył pobytu w NIEMIECKIM obozie śmierci i o tym Wam opowiadał, możecie przyłączyć się do naszej akcji przysyłając nam jego (jej) wspomnienia. Na pewno opublikujemy.

naszaprawda.blog.pl@interia.pl

german death camps 2

Bolszewicy są wśród nas…

„Dnia 4 czerwca 1989 roku skończył się w Polsce komunizm” (Joanna Szczepkowska). Czy na pewno? Czy na pewno ludzie, którzy nami rządzą od 1989 roku i głosujący na nich obywatele nie są bolszewikami czystej wody? Czy na pewno podtrzymując mit o opiekuńczej roli państwa i darmowych usługach państwa na rzecz obywatela ,a co za tym idzie podtrzymując kilka reliktów zamierzchłej epoki i uchwalając obecne bolszewickie prawa robią nam dobrze? I wreszcie najważniejsze pytanie. Czy to co niby w Polsce jest darmowe na pewno mamy za darmo? czytaj dalej

sejm

Nowy „kolega po fachu”…

Nasz nowy „kolega po fachu” rozpoczynający działalność na trudnym poletku politycznego blogowania poprosił nas o pomoc w dotarciu do szerszego grona odbiorców… W związku z tym zamieszczamy jeden z jego wpisów uznając, że nowy blog zapowiada się ciekawie a co z tego wyjdzie z czasem się okaże. Oceńcie sami i jeśli uznacie, że warto śledźcie bloga „Polityka to My” i pomóżcie autorowi dotrzeć do większej liczby odbiorców. czytaj dalej

Mam problem… jak nazwać PO-PiS-owych hejterów

Uwaga!!!!!!! W tekście będą zawarte treści niecenzuralne. Czytasz na własne ryzyko.

Po wczorajszym dniu, w którym dowiedzieliśmy się o śmierci posła Rafała Wójcikowskiego i po komentarzach które na ten temat przeczytałem mam problem…

Jak mam was POPISOWO – Nowośmieszni hejterzy nazwać? Bydłem? Raczej nie jesteście godni bo bydło jak się nażre to idzie spać i nikomu nie szkodzi, poza tym z bydła mamy pożytek w postaci smacznego mleczka i mięska. Kurwami? Też nie bo być może dzięki paniom uprawiającym najstarszy zawód świata niejeden nieobliczalny typ nie zgwałcił czyjejś żony czy córki. Kupą gnoju? Nawet z kupy gnoju ludzkość potrafi wyciągnąć korzyści. Jaka korzyść jest z was? – Żadna!!! Ciągniecie tylko kasę z moich podatków i pierzecie mózgi takim samym debilom jak wy. Dziczą? Nawet uznawani za dzikusów Indianie mieli w zwyczaju nie rozmawiać o zmarłych. Cóż pozostaje wierzyć, że słowa przyjdą same, a póki co wrzucę kilka komentarzy po których naszły mnie te gorzkie refleksje. Dla tych co będą uważać, że wyssałem te komentarze sobie z brudnego palucha daję linka: INTERIA 

Jeśli jednak macie słabe nerwy to nie czytajcie bo jest tam tego gówna dużo więcej… czytaj dalej

Nowosmieszny PO-PiS 2