Dziwne zabawy rodaków czyli sztuka (dez)informacji

27.01.2016

Podczas wczorajszego „patrolowania” Interii natknąłem się na coś takiego:

Dziwna zabawa posłów Kukiz’15. Szaleją na strzelnicy”

„Jak donosi „Superstacja”, politycy z ugrupowania Kukiz’15 wymyślili sobie nową zabawę. Wystrzałową – chciałoby się rzec. Posłanka Anna Maria Siarkowska zachęca swoich kolegów do wizyt na strzelnicy? O co chodzi? – zapytacie. No, właściwie to nie do końca wiadomo…” (źródło: interia)

Skoro nie wiadomo o co chodzi to… może warto zapytać, zanim się coś nasmaruje? Na pytanie o co chodziło w tej „dziwnej zabawie” odpowiem pod koniec mojego tekstu ,teraz natomiast napiszę o co najmniej tak samo dziwnych, jeśli nie dziwniejszych zabawach w które bawi się z nami „Interia” I też chcę zapytać o co w nich chodzi.

Swojego czasu Kukiz celowo, czy też nie, przekręcił nazwisko niejakiej pani Opozdy, która w swoim artykule nakłamała ile wlezie, a to w czym nie skłamała przeinaczyła tak ,że i tak stawiało to Kukiza w niekorzystnym świetle. Na „Interii” ukazał się poważny artykuł jakiegoś opozdowego nadredaktorka ,domagający się przeprosin dla pani Opozdy. Kukiz przeprosił ,ale że my jesteśmy bardziej upierdliwi od Kukiza, napisaliśmy do „Interii” list otwarty – „List otwarty do Interii”, w którym jako wyborcy Kukiza zażądaliśmy przeprosin od pani Opozdy,  za jej matactwa, kłamstwa i przeinaczenia. Od admina czy też adminki ,której go wysłaliśmy otrzymaliśmy odpowiedź, że mamy się z listem skierować do biura obsługi klienta ,a kiedy się skierowaliśmy, to z biura obsługi klienta żadnej odpowiedzi już nie było. Nasz list nie został oczywiście opublikowany i sprawa ucichła. Jedna korzyść, że udało nam się też ten list rozpropagować na portalach społecznościowych  i ci, którzy go przeczytali, mieli szansę poznać przyczyny całej „afery”

Jak już wspomniałem naszego listu Interia nie opublikowała ,nader chętnie natomiast publikuje wypociny niejakiego „Polskiego Kierowcy”, który z uporem maniaka udowadnia nam wciąż, jak to nie potrafimy poruszać się po rondach ,zmieniać pasów ruchu ,czyli krótko mówiąc udowadnianiem Polakom ,że jesteśmy debilami i każdy swój tekst kończącego puentą „no bo Niemcy”. Najśmieszniejsze jest to ,że aby lepiej zobrazować nam nasz Polaków debilizm ,do któregoś tam ze swoich artykułów dołączył serię filmików z… amerykańskich dróg. O co chodzi zapytacie? Nie do końca właściwie wiadomo… tzn ja wiem ale napiszę to w innym artykule.

„Interia” publikuje też chętnie komentarze jednego internauty podpisującego się: Krzysiek, Tomek, Paweł i cholera wie kto jeszcze. Nie będę robił osłowi reklamy przytaczając dosłownie treści tej pisaniny. Chodzi o to, że proponuje łatwy zarobek dużej kasy (15 – 20 tysięcy złotych) w internecie. Do komentarza dołączony jest oczywiście link po kliknięciu w który, jak poczta pantoflowa niesie, zostajemy przekierowani na blog niejakiego Adriana ,na którym to blogu dowiadujemy się ,że aby zarobić 20 tysi miesięcznie ,musimy podać numer konta ,co z kolei prowadzi (ale o tym już „Adrian” nie informuje) do wykradzenia przez jakiś wirus komputerowy naszego kodu PIN. W sumie koleś pisze prawdę. Jak trafi na bogatego naiwniaka to i 20 tysięcy mu z konta wyprowadzi. Na czym polega „dziwna zabawa”? Ano na tym, że tego spamu w żaden sposób nie można usunąć. Wszelkie zgłoszenia do moderatorów pozostają bez odzewu ,koleś jak pisał, tak i pisze ,od czasu do czasu zmieniając tylko tekst, który ma mu nagonić jeleni. O co chodzi zapytacie? Nie do końca właściwie wiadomo…

A teraz na wypadek gdyby nasz artykuł dotarł do jakiegoś pana redaktora ,odpowiedzmy o co chodzi w wystrzałowym challenge’u. „Wystrzałowy Challenge”, czyli akcja Stowarzyszenia Obrona Narodowa.pl, która ma wyciągnąć Polaków na strzelnicę i zachęcić do posiadania broni. Jej uczestnicy idą na strzelnicę, kręcą filmik ze swego strzelania i publikują na Facebooku. Jak przystało na akcję typu „challenge”, każdy po wykonaniu zadania nominuje swoich znajomych do udziału. Chodzi o to ,aby zwrócić uwagę Polaków ,na kwestię szerszego niż dotychczas dostępu do broni palnej. Jesteśmy narodem totalnie rozbrojonym. Pomijam już fakt jakie skutki to może rodzić w przypadku wybuchu konfliktu zbrojnego, skupię się natomiast na kwestii naszego bezpieczeństwa wewnętrznego. Byle bandzior, byle pukawkę może zdobyć bez trudu, zanosi się też na to że „przeciwny” „uchodźcom” PIS, jednak „uchodźców” nam tutaj wpuści. Obywatelu co masz na swoją obronę ,jeśli taka banda „uchodźców” dorwie na ulicy Ciebie, Twoje dziecko ,żonę? Na dzień dzisiejszy masz policjantów -18 razy strzelających do bandyty, z których to 18 strzałów jeden trafia bandytę w kolano, a i to tylko dlatego, że policjant celował w głowę. Masz kulawe przepisy o obronie koniecznej i…. ja już więcej opcji nie pamiętam. Więc ponieważ szału w tej materii nie ma i pupy nie urywa, należy pomyśleć bardzo poważnie o tym, aby każdy kto zechce ruszyć Was lub członków Waszej rodziny miał świadomość, że taka chęć może się zakończyć jego zejściem z tego łez padołu, Nawet „uchodźca” będzie musiał rozważyć, czy woli mieć „spuchnięte jądra”, czy wierzyć ,że ktoś tam na górze, po jego śmierci ,da mu jakąś fajną hurysę na uciechę. Myślę, że wiara wielu z nich również okaże się tak „silna”, iż wybiorą „spuchnięte jądra” ,ale aby tak się stało muszą wiedzieć że my też mamy broń.

Wystrzałowy challenge

Anna Maria Siarkowska (poseł Kukiz’15) – wystrzałowy challenge

Inicjatorka akcji Anna Maria Siarkowska tak mówi o motywacji organizatorów:
„Chcemy dać dodatkowy impuls tym, którzy od dawna planują wybrać się na strzelnicę oraz zachęcić Polaków do posiadania broni. Wielu z nas nie miało dotąd broni w ręku, nie było nigdy na strzelnicy. Trzeba to zmienić. Ci zaś, którzy raz spróbują, z pewnością przekonają się, że to nie tylko cenna umiejętność, ale i wielka frajda.” (tak trudno było do tego dotrzeć droga interio?)

Stowarzyszenie ObronaNarodowa.pl od lat zabiega o to, by w Polsce została utworzona obrona terytorialna – kampania społeczna na rzecz jej powstania prowadzona jest pod hasłem „Odbudujmy Armię Krajową!”. Stowarzyszenie organizuje również szkolenia o wojskowym charakterze, w których udział wzięło już tysiące ochotników. 

Tyle tytułem sprostowania odnośnie „dziwnych zabaw” posłów Kukiza ,natomiast mam przekonanie graniczące z pewnością ,że dziwne zabawy „Interii” i innych mediów będą nam towarzyszyć tak długo jak będziemy naszego bloga prowadzić i że jeszcze nieraz z opadniętymi ze zdziwienia szczenami zapytamy - „O co chodzi”?

The following two tabs change content below.

Mariusz Robotnik

Redaktor
"Szaleństwem jest robić ciągle to samo i oczekiwać innych rezultatów"

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.