Kilka słów o mediach

Przeglądając dziś portale informacyjne trafiłem na artykuł zamieszczony na Interii: „Winę za trudne do zrealizowania obietnice prezydenta ponosi konstytucja. Zostanie zmieniona?”

Przeczytałem – a jakże – i doszedłem do kilku wcale nie odkrywczych ani świeżych, smutnych wniosków… No ale od początku.

W czasie kampanii prezydenckiej Andrzej Duda złożył obietnice, których prezydent nie ma szans samodzielnie zrealizować, bo nie dysponuje odpowiednimi kompetencjami. W artykule udowadniają, że jest to wina Konstytucji i że należałoby ją zmienić, aby dostosować kompetencje Prezydenta do jego silnego mandatu pochodzącego z wyborów powszechnych. Pomijając fakt, że przydałoby się w końcu jednoznacznie określić czy w Polsce ma być system prezydencki lub całkowicie zlikwidować urząd prezydenta to wcale nie oznacza, że za obietnice Dudy czy kogokolwiek innego odpowiedzialna jest Konstytucja. Za obietnice Dudy odpowiada tylko i wyłącznie sam Duda i jego sztab wyborczy. Doskonale sobie zdawali sprawę z kompetencji jakie ma Prezydent w Polsce. Gdyby byli odpowiedzialnymi politykami mówili by jak jest a nie obiecywali „gruszki na wierzbie”. Nie przekonuje mnie też kolejna „złota myśl” z artykułu, że gdyby Duda nie obiecywał to by go ludzie nie wybrali. Politycy mają być odpowiedzialni za Państwo i za obywateli a nie za wszelką cenę dążyć tylko do objęcia „stołka”. Naobiecywał to niech się teraz martwi jak to zrealizować a nie wymiguje się – jego problem, nie Konstytucji, a tym bardziej nie wyborców.

Podczas kampanii prezydenckiej media atakowały Kukiza, że ma tylko jeden punkt „programu” – JOWy. Odpowiadał, że tylko tyle jako prezydent mógłby uczynić w ramach prezydenckich kompetencji: rozpisać referendum w tej sprawie i pilnować realizacji woli Narodu. Więcej nie obiecywał, bo po prostu nie chciał kłamać.
Dziś te same media piszą, że trzy najważniejsze obietnice Andrzeja Dudy złożone w trakcie kampanii wyborczej. które rozbudziły nadzieje sporej grupy Polaków to obietnice, których prezydent, choćby chciał, samodzielnie nie może zrealizować. Dlaczego wtedy, gdy je składał nie pisaliście, że te wszystkie obietnice to ściema? Że to kłamstwo wyborcze? Czyżby Wam też było na rękę „oszukiwać” obywateli? Działaliście tak samo z „premedytacją” jak obiecujący nie stworzone rzeczy politycy? Czy jesteście tylko „idiotami” nie znającymi konstytucyjnych uprawnień Prezydenta? Dlaczego dziś nie piszecie, że żadna opcja polityczna – nawet gdyby miała taką chęć – sama NIE JEST W STANIE zmienić Konstytucji, a ze względu na rozkład sił i interesy partyjne nie ma szans na konsensus w sprawie zmian i z tego powodu wszystkie obietnice były tylko wabikiem na wyborców aby dorwać się do koryta? Dlaczego nie piszecie, że te wszystkie obietnice nie miały nic wspólnego z walką o interes obywateli a jedynie były walką o stołki i powyborcze łupy? Przecież jesteście kuźwa ponoć IV władzą i macie politykom patrzeć na ręce? To Wy – media jesteście przecież od tego, żeby uświadamiać obywateli co jest prawdą a co ściemą. Niestety okazuje się, że zarówno naszej „klasie politycznej” jak i „śmietance medialnej” wcale nie chodzi o dobro Polski i Polaków ani nawet o rzetelną informację. Wam wszystkim chodzi tylko o obronę swoich własnych interesów oraz interesów swoich kolesi – NIC WIĘCEJ Was nie obchodzi!
I tak to wszystko „się kręci” od ponad 25 lat, a ludzie – dzięki manipulacji i zakłamaniu mediów – ciągle dają się nabierać na obietnice polityków. Właśnie dlatego po każdych wyborach mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że jedyna zmiana jaka nastąpiła to zamiana „świń” przy korycie. Nie łudzę się, że tym razem w październiku będzie inaczej niestety. Społeczeństwo w większości jest tak zmanipulowane, że żadne afery PO-PiS-owej ferajny, żadne argumenty nie są w stanie zmienić jego światopoglądu. Znowu społeczeństwo daje sobie wmówić, że poza PO i PiS (oraz kilkoma „marginalnymi” sejmowymi ugrupowaniami) nic nie istnieje, że głos oddany na kogokolwiek z poza „układu” to głos stracony. Na domiar wszystkiego nasi „antystemowcy” też nie pomagają. Zamiast zjednoczyć siły w walce z „systemem” wolą prowadzić jakieś gierki między sobą… 

brainwash-41

The following two tabs change content below.

Jarosław Danielak

Admin
"Płynie się zawsze do źródeł pod prąd, z prądem płyną śmiecie"

Ostatnie wpisy Jarosław Danielak (zobacz wszystkie)

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.