„Rzetelności” dziennikarskiej dzień kolejny…

Media „nasze kochane” cały czas kontynuują swoją politykę dezinformacji i manipulacji – one już chyba nawet nie potrafią rzetelnie przedstawiać rzeczywistości i informować społeczeństwa… Dziś (tj 13 listopada 2015 roku) mieliśmy kolejne przykłady „rzetelności” i dziennikarskiej „obiektywności”. Tym razem zrobili to na tyle umiejętnie, że z punktu widzenia prawa nie ma do czego się przyczepić, jednak z etyką dziennikarską niewiele ma to wspólnego…

stop manipulacji

Zacznijmy od naszej „ulubionej” INTERII. Otóż po dzisiejszym posiedzeniu sejmu i wystąpieniu Janusza Sanockiego (do sejmu dostał się z listy Kukiz’15 w okręgu nr 21 w Opolu) klub parlamentarny Kukiz’15 odmówił mu przyjęcia do swojego składu. Nasza Interia „wysmażyła” w związku z tym faktem artykuł zatytułowany: „Sanocki nie wszedł do klubu Ruchu Kukiz’15”… No i właśnie o ten tytuł chodzi – sugeruje on, że Janusz Sanocki nie wszedł do klubu Kukiz’15 gdyż tak zdecydował i „wypiął” się na ruch Kukiz’15. Można powiedzieć, że nawet „zdradził” swoich wyborców (sam widziałem takie komentarze na portalach społecznościowych). Problem jednak w tym, że to nieprawda – to klub Kukiz’15 postanowił dać Sanockiemu „żółtą kartkę” w związku z jego „trudnościami we współpracy z innymi osobami”. Jak powiedział – cytowany w tym samym interiowym artykule – rzecznik klubu Kukiz’15, Jakub Kulesza :

„Chodziło o niedostosowanie do ogólnie przyjętych zasad współpracy, Sanocki jest zasłużony w walce na rzecz JOW-ów, natomiast ma duże trudności we współpracy z innymi osobami, w związku z tym taka żółta kartka została mu pokazana przez cały klub”.

Kulesza zauważył również, że nie ma obowiązku wchodzenia do klubu parlamentarnego, ani przyjmowania do niego każdej osoby startującej z komitetu Kukiz’15. Kulesza zastrzegł, że to nie jest decyzja ostateczna; nie wykluczył przyjęcia Sanockiego do klubu Kukiz’15 w przyszłości.  Nie wnikam czym ta decyzja była spowodowana ani czy była słuszna – jednak fakt pozostaje faktem, że to nie Sanocki zrezygnował z klubu Kukiz’15 tylko nie został do niego przyjęty – a to jest duża różnica. Nie sadzę, że Interia przypadkiem tak sformułowała tytuł artykułu. Doskonale twórcy artykułu zdają sobie sprawę, że spora część odbiorców czyta tylko nagłówki, że większości tych, którzy nawet przeczytają artykuł w pamięć zapadnie przede wszystkim tytuł. Nie wspomnę już o tym, że użytkownicy FB czy innych portali społecznościowych na które ktoś „wrzuci” link do artykułu, bardzo często w ogóle nie zapoznają się z treścią tylko oceniają a nawet komentują po samym tytule… W związku z tym ten „chwytliwy” tytuł zapewnia Interii to co prawdopodobnie było jej celem czyli dalsze sianie zamętu w szeregach zwolenników Kukiz’15 – w świat poszedł komunikat, że jeden z posłów Kukiz’15 się wyłamał i nie wszedł do klubu parlamentarnego a co za tym idzie ruch Kukiz’15 już zaczyna się „sypać”… I co to Interię obchodzi, że to nieprawda ..Ot i cała INTERIA

Jeszcze o krok dalej w tej sprawie poszedł „Portal Samorządowy PL”, który we wstępie do wywiadu z panem Sanockim przedstawił go w ten sposób:

„Rozmawiamy z Januszem Sanockim, byłym samorządowcem, niezrzeszonym posłem, który dostał się do sejmu z ruchu Pawła Kukiza i pierwszy wystąpił z jego klubu parlamentarnego. Wystąpienie Sanockiego z Kukiz’15 jest o tyle istotne, że to on właśnie układał listy razem z muzykiem, do tego jest jednym z największych zwolenników JOW w Polsce.”

Tutaj dziennikarze portalu albo wykazali się totalną ignorancją i nieznajomością faktów albo świadomie wprowadzają swoich czytelników w błąd – sam nie wiem co gorsze…

Niestety to jeszcze nie koniec na dziś przykładów „rzetelności” dziennikarskiej. Ten sam manewr z tytułem co Interia zaprezentowała „Gazeta Wrocławska”. Swój wywiad z Kornelem Morawieckim – żywą legendą walki z komuną, jednym z niewielu, którzy próbowali „wywrócić okrągły stół”, twórcą „Solidarności Walczącej” – zatytułowała: „Morawiecki (Kukiz’15): Jestem gotów poprzeć PiS”. Niestety pani redaktor Malwina Gadawa „zapomniała” dodać sformułowanie – „jeżeli projekty ustaw, które będzie chciał wprowadzić, będą dobre dla Polski”. Prawda, że niewielka zmiana ale za to jaka diametralna różnica? Dla pani redaktor nie ma żadnego znaczenia fakt, że przez takie „małe przeoczenie” naraziła na niewybredne komentarze jednego z najbardziej zasłużonych Polaków (nie będę przytaczał komentarzy z szacunku do Pana Kornela Morawieckiego). Dla pani redaktor nie ma znaczenia, że pełna odpowiedź Pana Kornela brzmiała tak:

„Mam nadzieję, że w naszym klubie nie będzie dyscypliny, jeżeli tak, to nie będę się do niej stosował – mówi Morawiecki. – Poseł powinien podejmować decyzję zgodnie z własnym sumieniem. Będę popierać rząd PiS, jeżeli projekty ustaw, które będzie chciał wprowadzić, będą dobre dla Polski”.

Dla pani redaktor nie ma żadnego znaczenia fakt, że ta odpowiedź to jest kwintesencja tego o co m.in. walczy Kukiz’15 – mianowicie, żeby w sejmie byli ludzie decydujący w zgodzie z własnym sumieniem i wiedzą a nie na polecenie wodza… Dla pani redaktor najważniejsze, że tytuł jest chwytliwy i mogła się „wykazać” niestety…

Tak oto media „umiliły” dziś nam dzień swoimi kolejnymi „produkcjami” z cyklu jak nie należy postępować chcąc być rzetelnym i wiarygodnym dziennikarzem… Pewnie takich przykładów było więcej dzisiaj, jednak wszystkiego wyłapać i opisać nie damy rady (dnia by nie starczyło). Najważniejsze przesłanie jakie z tych dziennikarskich manipulacji wynika może być tylko jedno – Nie przyjmujcie „na wiarę” wszystkiego co dziennikarze wszelkiej maści Nam serwują. Starajcie się docierać do źródeł informacji i czerpać wiedzę z wielu różnych miejsc. I najważniejsze – przynajmniej czytajcie ze zrozumieniem artykuły zawarte pod linkami, które ktoś wrzuca zanim zaczniecie cokolwiek komentować. Politykom i mediom ich popierającym właśnie o to chodzi żebyśmy oceniali powierzchownie i „łykali” wszystko co nam zapodadzą – wtedy najłatwiej Nami rządzić. Więc się nie dajmy ogłupiać i manipulować sobą… 

PS Celowo nie zamieszczam linków do przytaczanych artykułów, gdyż nie zasługują one na jakąkolwiek promocję i rozpowszechnianie. Kto zechce ten znajdzie bez trudu.

The following two tabs change content below.

Jarosław Danielak

Admin
"Płynie się zawsze do źródeł pod prąd, z prądem płyną śmiecie"

Ostatnie wpisy Jarosław Danielak (zobacz wszystkie)

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.