Baśń o upupianiu narodu

28.11.2016

Dawno, dawno temu za siedmioma górami, za siedmioma lasami, w samym sercu kontynentu zwanego Kondominium, istniało sobie państwo o nazwie Kukiełkowo. Kukiełkowo od swojego powstania musiało odpierać najazdy odwiecznych przyjaciół z Królestwa Nazistów, a jednak, mimo to królom którzy byli mężami stanu, a nie kukiełkami, udało się zbudować państwo, które przez chwilę trzęsło całym ówczesnym Kondominium.

Irp1569.jpg
CC BY-SA 3.0, Link

Dobre czasy skończyły się, kiedy do żłoba zamiast mężów stanu dorwały się kukiełki. Kukiełki wplątały Kukiełkowo w liczne wojny ,a osłabienie z nimi związane i fakt że kukiełek u żłoba było coraz więcej spowodowały, że Kukiełkowo w osiemnastym wieku zostało wymazane z mapy Kondominium na 123 lata.

Po odzyskaniu niepodległości Kukiełkowo, mimo iż zarządzane dalej przez kukiełki próbowało wstać z kolan. Odniosło nawet sukces i obroniło swoją niepodległość w roku 1920, kiedy to wybuchła wojna z Cesarstwem Barbarzyńców, graniczącym z Kukiełkowem od wschodu. Było jednak za słabe, aby niemal dwadzieścia lat później odeprzeć kolejny najazd przyjaznego mu od wieków Królestwa Nazistów i wbijającego mu równocześnie nóż w plecy Cesarstwa Barbarzyńców. Jednak potem Naziści i Barbarzyńcy chwycili się za łby, Naziści dostali wpierdziel ,a Kukiełkowo zostało oddane pod władanie Barbarzyńców., Barbarzyńcy jednak wiedząc, że będą dostawać od dumnych i odważnych Kukiełczan w skórę ,postanowili nie wcielać Kukiełkowa wprost do swojego państwa i pozwolili Kukiełkowu istnieć, obsadzając zarazem jego żłób swoimi marionetkami. Marionetki raz były bardziej posłuszne, raz mniej, raz nawet chciały zrobić sobie bombę atomową ,ale wywiad barbarzyński się o tym dowiedział i sprawa się rypła   Kukiełki barbarzyńskie rządziły sobie 50 lat. Tłukli kukiełki inspirowane i finansowane przez zachodnią część Kondominium i Wielkiego Brata zza Wielkiej Wody, aż huczało ,ale przyznać też trzeba, że odbudowały Kukiełkowo ze zniszczeń wojennych , dały „ciemnemu ludowi” wykształcenie i udało im się zachować w Kukiełczanach poczucie dumy narodowej. Dały radę zrobić samochód ,samolot, rower, lokomotywę nawet i wszystko czego Kukiełczanie do w miarę normalnego życia potrzebowali.

Jednak w 1989 roku nie wydolili gospodarczo ,a ponieważ nie chcieli tłuc protestującego narodu i doprowadzić tym do wojny domowej, usiedli przy trójkątnej ławie razem z kukiełkami Wielkiego Brata. Przy ławie tej przekazały władzę w zamian za nietykalność własną i się zaczęło upupianie.

Do Kukiełkowa przyjechał wiadomej nacji bankier i opracował PLAN. PLAN wymagał rozłożenia tego, co kukiełki Barbarzyńców dały radę wybudować. Aby odbyło się to bez protestów, należało najpierw upupić naród. Aby naród upupić, należało wypracować w tym narodzie odpowiednią do zwiększenia podatności na upupianie postawę. Zaczęło się wyrabianie w dumnych dotąd Kukiełczanach kompleksów. Rozpoczęto od wmawiania, że dążą do Kondominium ,mimo że w samym sercu Kondominium Kukiełkowo leżało od wieków. Potem przyszła kolej na kuchnię. Wynurzyły się nie wiadomo skąd dziesiątki autorytetów wmawiających Kukiełczanom, że ich ulubiony schabowy z kapustą jest zły natomiast zarąbiste jest pożywienie pochodzące z Królestwa Kluch. Potem przyszła kolej na stroje (Kukiełczanie ośmielali się czasem nosić skarpetki do sandałków) i na światopogląd . Czy można się dziwić, że oszołomieni takim  płynącym zewsząd przekazem Kukiełczanie pozwolili na rozbiór gospodarczy Kukiełkowa? Następstwem tego rozbioru było wysokie bezrobocie ,które spowodowało w sterroryzowanych kromką chleba Kukiełczanach, całkowite załamanie ducha oporu. Strategię gospodarki opartej na niskich kosztach pracy wytłumaczono złamanym Kukiełczanom tym, że mają cztery razy mniejszą wydajność pracy niż obywatel Królestwa Nazistów to i zarabiać muszą cztery razy mniej…

I tak to sprawy w  Kukiełkowie toczyły się do roku 2004. Wciąż pluto na wszystko co próbowali robić obywatele Kukiełkowa, a pod niebiosa wynoszono wszystko, co pochodziło z Królestwa Nazistów. W 2004 roku Kukiełkowo spełniło kryteria, pozwalające przystąpić do organizacji zwanej Hujnią Kondominiarską. Kukiełki przyłączyły do niej Kukiełkowo na skandalicznych dla Kukiełkowa warunkach i aby Kukiełczanom jakoś to wytłumaczyć, ruszyła druga fala hejtu. Wmówiono Kukiełczanom, że Kukiełkowo jest brzydką, mało posażną panną na wydaniu, która się musi uśmiechać i dawać dupy każdemu absztyfikantowi kiedy i jak absztyfikant chce. To, że takie postępowanie panny raczej nie wzbudzi w żadnym absztyfikancie szacunku do niej, co z kolei źle będzie wróżyło pomyślności panny w tym związku zostało przemilczane. Przemilczane zostało również to, że kukiełczane żarcie okazało się wcale nie takie podłe ,a rozbitym branżom (handel ,rolnictwo) dostojnicy Kukiełkowa, którzy wcześniej sami te branże rozwalili w proch i w pył, z głupawymi minami proponowali łączenie sił, aby branżom tym udało się sprostać hujnijnej konkurencji. Co bardziej niepokornym Kukiełczanom, którzy nie chcieli tyrać za 5-7 pistoli na godzinę otworzono granicę ,aby nie próbowali walczyć o swoje w Kukiełkowie i raptem na emigracji okazało się, że Kukiełczanin jest cenionym  pracownikiem, a nie cztery razy mniej wydajnym od robola hujnijnego pasożytem. A w Kukiełkowie wszystko zostało po staremu. Kukiełki sobie rządziły a Kukiełczanom serwowano menu złożone ze szczawiu i mirabelek. I naraz nie tak dawno temu Kukiełczanie postanowili przestawić wajchę. Odwołali kukiełki sponsorowane przez Królestwo Nazistów, a zagłosowali na kukiełki o kaczych łapach należące do Wielkiego Brata .Ta pozorna mimo wszystko zmiana wystarczyła żeby zaczęło się dziać . Ruszyła trzecia fala hejtu. Tym razem zaatakowano świętości narodowe . Szanujących je zaczęto opluwać na wszystkie możliwe sposoby. Zaczęto prowokować ,poprzez „pastowanie kabana” uznawać kibicowanie sportowcom Kukiełkowa  dlatego że są „nasi” za przejaw nazizmu. Mało tego .Hujnia Kondominiarska ciągle straszy że wstrzyma nam tzw dotacje .

Zupełnie inną opowieścią jest że Kukiełki kacze i kukiełki z drugiej strony barykady, połączyły się we wspólnym atakowaniu pierwszej od dłuższego czasu, niezależnej siły która coraz śmielej aspiruje do wywierania wpływu na losy Kukiełkowa….

Ta bajka jeszcze nie ma zakończenia ,ona toczy się wciąż na naszych oczach…

PS. Myślę że wszyscy wiedzą jaki kraj kryje się pod nazwą” Kukiełkowo”. Po co wyrabiali w nas kompleksy? Ano po to żebyśmy nie byli w stanie zrobić i sprzedać sobie np dobrego taniego samochodu . Abyśmy jeździli ich rzęchami ,jedli ich gówno z marketów i podcierali dupy ich babciom. Do wszystkich którzy zostali mam apel . Powiedzmy stop upupianiu . Reagujmy kiedy niemieckie (przeważnie) media i uwiedzeni przez nie nasi rodacy, albo płatne sługusy będą opluwać nasze sukcesy, a wyolbrzymiać klęski. Miejmy świadomość, że to wszystko służy temu, abyśmy pozostali niewolnikami i słuchali bezkrytycznie tego co nam mówią. Wiem że bywa ciężko, ale nie wyjeżdżajcie. Organizujcie się zakładajcie partie i ruchy społeczne, łączcie siły  zmieniajcie rzeczywistość wokół siebie. Razem odsuniemy od władzy POPISOWE kukły i uratujemy to nasze kochane  ”Kukiełkowo”.

The following two tabs change content below.

Mariusz Robotnik

Redaktor
"Szaleństwem jest robić ciągle to samo i oczekiwać innych rezultatów"

Ostatnie wpisy Mariusz Robotnik (zobacz wszystkie)

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.