Kogo „jara” sprawa Bolka?

Długo zastanawiałem się czy na ten temat pisać. Jak zauważyliście, do tej pory nie braliśmy udziału w dywagacjach czy Bolek jest, czy nie jest Bolkiem ,a jeśli nie jest Bolkiem, to czy jest Lolkiem ,a jeśli nie Lolkiem, to może Tolą na kocie. Przeszłości jaka by ona nie była zmienić się nie da i choćbyśmy wrzucili milion (zabawnych zresztą) memów o Bolku inspiratorze, pozostanie tak jak było. Ponadto w naszych komuszych domach i szkołach wpojono nam, że starszym ludziom należy się szacunek, stąd jeśli nie mamy do powiedzenia na temat Pana Wałęsy nic dobrego, wolimy zamilknąć. Zwłaszcza naszych młodszych czytelników proszę o przeczytanie i zapamiętanie tego tekstu. Postaram się streszczać, ale o pewnych rzeczach niestety krótko napisać się nie da…

Nie zmilczę natomiast (choćby z uwagi na nazwisko :P) tego, po co jest rozpętana „afera Bolka”. Zanim jednak przejdę do rzeczy, zrobię małą powtórkę z historii pt „Obalanie komuny”. Zrobię to po to aby przypomnieć kto walczył ,kto ginął na ulicach i kto na tej przelanej krwi skorzystał najwięcej. Jestem to winien pamięci tych spośród których pochodzę.

Poznański czerwiec 1956

Pierwszy w PRL strajk generalny i demonstracje uliczne, które miały miejsce w końcu czerwca 1956 w Poznaniu. Protesty zostały krwawo stłumione przez wojsko i milicję, a samo wydarzenie było przez propagandę PRL bagatelizowane jako „wypadki czerwcowe” lub przemilczane. Obecnie przez część historyków i uczestników Czerwiec’56 bywa określany także jako poznański bunt, rewolta oraz powstanie poznańskie.

Strajk wybuchł rankiem 28 czerwca (w tzw. czarny czwartek) w Zakładach Przemysłu Metalowego H. Cegielski Poznań (w latach 1949–1956 noszących nazwę Zakłady im. Józefa Stalina Poznań – w skrócie ZISPO) i przerodził się w spontaniczny protest Wielkopolan przeciw władzy.

Stłumiony przez liczące ponad 10 tys. żołnierzy oddziały Ludowego Wojska Polskiego pod dowództwem wywodzącego się z Armii Czerwonej generała Stanisława Popławskiego. W 2006 roku dr Łukasz Jastrząb ogłosił zweryfikowaną listę 57 zabitych i zmarłych w wyniku odniesionych ran. Jego badania potwierdził w 2007 roku Instytut Pamięci Narodowej, który ponadto uzupełnił listę Łukasza Jastrząba o nazwisko Andrzeja Styperka zmarłego w 1964 roku w wyniku postrzału kręgosłupa, do którego doszło w Czerwcu 1956

Wydarzenia w Radomiu – czerwiec 1976

Bezpośrednim pretekstem wystąpienia radomskich robotników było przedstawienie 24 czerwca 1976 w sejmie przez premiera Piotra Jaroszewicza projektu członka Rady Państwa posła Edwarda Babiucha przewidującego drastyczne podwyżki cen żywności: mięsa i wędlin średnio o 69% (lepszych gatunków nawet o 110%), masła i serów o 50%, cukru o 100%, ryżu o 150%, warzyw o 30%, które miały wejść w życie 3 dni później.

W trakcie walk ulicznych zginęły 2 osoby: Jan Łabęcki i Tadeusz Ząbecki przygnieceni przez przyczepę ciągnika z betonowymi płytami, którą próbowali zepchnąć w kierunku nadciągających oddziałów ZOMO. Trzecią ofiarą śmiertelną związaną pośrednio z wydarzeniami był 27-letni Jan Brożyna, do którego śmierci 30 czerwca 1976 r. przyczyniło się pobicie przez milicjantów dzień wcześniej. Śmiertelną ofiarą represji po wydarzeniach radomskich, był również ks. Roman Kotlarz.

Rannych w zamieszkach zostało 198 osób. Milicja i ZOMO zatrzymały 634 osoby a następnego dnia w trybie natychmiastowym zwolniono z pracy 939 osób. 25 osób osądzono jako prowodyrów wydarzeń. Osiem z nich skazano na kary od 8 do 10 lat więzienia, jedenaście otrzymało kary od 5 do 6 lat, a sześcioro – od 2 do 4 lat więzienia. Dodatkowo ok. 170 osób zostało skazanych przez kolegia do spraw wykroczeń.

Kopalnia” Wujek”

Pacyfikacja miała miejsce w Kopalni Węgla Kamiennego „Wujek” w związku z wprowadzeniem w Polsce stanu wojennego.

16 grudnia 1981 doszło do masakry górników strajkujących (strajk okupacyjny) przeciw ogłoszeniu stanu wojennego. Podczas pacyfikacji siłami milicji oraz wojska i w wyniku strzałów oddziału ZOMO zginęło 9 górników, a 24 zostało rannych.

ofiary_stanu_wojennego_131

Jak widzicie historia tych zdarzeń jest czerwona od krwi robotników. Historycy zajmujący się tamtymi czasami jednak jakoś wody w gębę nabrali o idących w pierwszych szeregach protestujących i wystawiających bohatersko piersi na ruskie kule Kaczyńskich, Frasyniukach, Piniorach ,Komorowskich i innych, którzy teraz się mienią „dawną opozycją demokratyczną”. A skoro nie było ich na ulicach to gdzie byli i co robili?

Ano Lechu notoryczne wygrywał w totolotka (nie bez kozery potem się chwalił że rozwalił system :P – wybaczcie jednak nie mogłem się powstrzymać, ale sprawiedliwości stało się zadość ,sam strzeliłem sobie w papę w ramach kary). Mali rycerze jak wieść peowska niesie ,kryli się pod spódnicą mamusi gdześ na Żoliborzu. Frasyniuki i inne Piniory biegali po księżach, usiłując gdzieś skitrać kasę od CIA przeznaczoną dla „Solidarności”, Heńce Krzywonos na środku miasta wyłączyli prąd – ponoć kobita chciała pchać nawet tramwaj ale ludzie jej powiedzieli: „pier…l to, my i tak strajkujemy, to se możemy w tramwaju posiedzieć, zamiast w robocie”, i tak została bohaterką. Ktoś tam siedział ,komuś tam wybili ząbek ,ktoś dostał pałeczką ,co nie zmienia faktu, że jakoś ofiar śmiertelnych ten lepszy sort bojowników o wolność nie poniósł.

Dziś ten lepszy sort rozdmuchiwaniem afery Bolka stara się zakrzyczeć kto tak naprawdę komunę obalił. Nigdy pewnie nie dowiemy się, ilu anonimowym bohaterom jeszcze pomogli rozstać się ze zdrowiem, a może i z życiem dzisiejsi prawi i sprawiedliwi (Piotrowicz, Kryże)

Dziś lwia część tego lepszego sortu bojowników obsiadła Polskę jak wszy i doją ją jak popadnie (w końcu należy im się bo walczyli). Dziś są byłymi prezydentami ,premierami posłami i senatorami entych kadencji (któryś z tych dziadów kiedyś przy tej ambonie umrze ,wspomnicie moje słowo). Mało tego już u sejmowego żłoba zasiadają synowie i córki znanych ojców, a niektórzy z tych co to niegdyś kitrali kasę od CIA, mają po dwieście ciężarówek…

Co zostało narażającym się i ginącym wtedy na ulicach robotnikom? Wegetacja na głodowym socjalu i bezrobocie (piszę o ludziach z tamtego pokolenia ,my młodsi jakoś sobie radzimy choć wielu z nas zapłaciło za to rozłąką z rodziną, aczkolwiek też wielu z nas poznało umowy śmieciowe ,bezrobocie i tyrkę za czterech w zamian za najniższą krajową). Rozwalono wszystko co mieli. PGR, sektor przemysłowy .Odebrano im pracę i godność. Odebrano im wszystko.

Jakby jeszcze było mało teraz próbuje się zabić w Polakach pamięć o tamtych ludziach i ich poświęceniu. Bredzi się o Bolku ,aby dyskredytując jego zdyskredytować tych którzy dali się uwieść pięknym hasłom Solidarności. Pisze się historię na nowo ,podpinając pod tamte wydarzenia pierdy w rodzaju apelu smoleńskiego.

Po co? Ano po to żeby ostatecznie nam udowodnić że to oni ,a nie my są panami w tym kraju. Ze mogą sobie wojować o Trybunały ,srały ,stroić się w piórka obrońców demokracji i buntować nas na siebie w myśl zasady „dziel i rządź”. A przede wszystkim po to abyśmy zapomnieli o tamtych wydarzeniach ,ludziach, przelanej przez nich krwi i nigdy już nie próbowali obalić komuny jaką ONI stworzyli dla siebie.

Przy tej okazji po raz kolejny apeluję. Nie dajcie się im podburzyć ,to są ci sami „bohaterowie” co wtedy. Chcą się tłuc ,niech się tłuką bez nas.

Artykuł dedykuję wszystkim zapomnianym… 

Dziękuję za Waszą walkę, odwagę i poświęcenie.

The following two tabs change content below.

Mariusz Robotnik

Redaktor
"Szaleństwem jest robić ciągle to samo i oczekiwać innych rezultatów"

Ostatnie wpisy Mariusz Robotnik (zobacz wszystkie)

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.