Potiomkinizacja Polski

Wiele się nie tak dawno słyszało opinii z zagranicy że Polska po dojściu PIS do władzy uległa tzw „Putinizacji”…

Nie wiem gdzie Ci wszyscy opiniodawcy mieli oczy wcześniej. Faktem jest, że PIS robi wiele rzeczy źle, ale w zasadzie nie robi nic innego od tego co robiła PO. Jednak to co za PO było demokracją za PIS jest putinizacją. Cóż… Nie roztkliwiajmy się dłużej nad tym ,cokolwiek bym nie napisał zawsze będzie tak że punkt widzenia zależeć będzie od punktu siedzenia.

O ile co do „putinizacji” Polski można się spierać to kwestią bezsporną jest „potiomkinizacja” Polski. Myślę, że tą sprawą warto się zająć bo w polskiej polityce co drugi to Potiomkin. Ale od początku…

O potiomkinowskiej wiosce pisałem już tutaj przed wyborami na prezydenta naszej przenajświętszej którejś tam już RP, kiedy miłościwie nam jeszcze urzędujący Bronisław nawiedził w ramach kampanii wyborczej budowę, której nie było pod Inowrocławiem…

bronek na budowie

A oto skąd się wywodzi to określenie. - „Określenie pochodzi od nazwiska kochanka i gubernatora Nowej Rosji, Grigorija Potiomkina. Chcąc ożywić kolonizację ziem świeżo wydartym Turkom osmańskim, Potiomkin założył tam miasta Chersoń, Sewastopol i Jekatierinosław (na cześć Katarzyny II, obecnie Dniepropietrowsk). W 1787 r. Potiomkin zorganizował dla carycy i jej dworu rejs w dół Dniepru, aby pokazać Katarzynie, jaki dobrobyt panuje w jego prowincji. Ponieważ jego prowincja była w rzeczywistości mało zaludniona i uboga, postanowił wznieść wzdłuż trasy przejazdu Katarzyny nieprawdziwe wsie i przygnać z sąsiednich wsi ludność, przebrać ich w nową odzież i pokazać jacy to są szczęśliwi na nowej ziemi.”

Myślę że nad tym zjawiskiem już całkiem bezkarnie panoszącym się w Polsce czas się pochylić, bo ostatnio w polskiej polityce co drugi to Potiomkin rysujący nam miraże propagandowe którym jeszcze wielu Polaków daje się uwodzić. Co najzabawniejsze polscy Potiomkinowie rozsiedli się wygodnie zarówno w PO jak i w PIS a zjawisko to rozlało się zarówno na sprawy ustrojowe państwa ,jak i na to co już bezpośrednio dotyczy nas tego państwa obywateli. Zacznijmy z grubej rury.

Demokracja

Wioska: zbudowana nam przez naszych PotiomkinówSuweren (czyli my naród) wybiera co jakiś czas w wyborach swoich przedstawicieli i ci przedstawiciele co jakiś czas jeżdżą do naszej stolicy i w gmachu na ulicy wiejskiej radzą dzielnie nad tym jak nam zrobić dobrze.

Prawda: Gówno suweren wybiera. Ordynacja wyborcza jest skonstruowana tak, że nawet jeśli kandydat X  zdobędzie dużo głosów ,może nie wejść do sejmu ,natomiast dostanie się tam kandydat Y z mniejszą ilością głosów tylko dlatego, że jedynka z jego partii zdobyła głosów najwięcej i w związku z tym może wciągnąć do sejmu kandydatów ze swojej partii, startujących z dalszych miejsc na listach.

Zamiast natomiast taki pan poseł i pani posłanka radzić nad tym jak zrobić żeby dobrze było suwerenowi ,radzą jak zrobić żeby było dobrze im. Dlaczego? Bo mogą. A dlaczego mogą? Bo – i tu cytat z bubla zwanego Konstytucją RP „posłowie są przedstawicielami Narodu. Nie wiążą ich instrukcje wyborców.”

Skoro już napomknąłem o konstytucji…

Konstytucyjne prawa obywatela

Wioska: Art. 68. 1. Każdy ma prawo do ochrony zdrowia. 2. Obywatelom, niezależnie od ich sytuacji materialnej, władze publiczne zapewniają równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych. Warunki i zakres udzielania świadczeń określa ustawa

Prawda.: Konstytucja wspaniałomyślnie przyznaje Ci rodaku prawo żebyś na zasadach określonych w ustawie mógł się leczyć za swoje pieniądze, a że ustawy są partaczone na potęgę stąd swoje pieniądze wydajesz podwójnie. Raz na to ,abyś miał konstytucyjne prawo (bo przecież środki publiczne biorą się z Twoich składek) a drugi raz ,abyś mógł splunąć na swoje prawo i do specjalisty zamiast za dwa lata mógł dostać się za dwa dni. Nie będę się już znęcał nad tą równością niezależną od dochodów. Tekst i bez tego znów będzie długi.

Trójpodział władzy

Wioska: Obecnie obowiązująca Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 roku stanowi, że ustrój naszego państwa opiera się na podziale i równowadze władzy ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej. Zgodnie z zapisami konstytucyjnymi władzę ustawodawczą sprawuje Sejm i Senat, władzę wykonawczą Prezydent oraz Rada Ministrów. Natomiast władzę sądowniczą sprawują w Polsce sądy i trybunały.

Podział władzy powinien być oparty na równowadze. Oznacza to, że wzajemne relacje pomiędzy poszczególnym władzami powinny być zrównoważone. Każda władza powinna posiadać stosowne instrumenty prawne, tak aby hamować pozostałe władze i nie doprowadzić do koncentracji całej władzy w państwie w rękach tylko jednej władzy.

Prawda.: Politycy polscy władzy pozbywają się baaaardzooooo niechętnie. Do trybunałów pchają ile wlezie swoich co pozwala im bez żadnych przeszkód okradać obywatela jak popadnie ,a że kadencje trybunałów wygasają po kadencjach parlamentarnych ,swoi mogą być jeszcze użyci ,żeby w „poczuciu odpowiedzialności za państwo” oczywiście, blokować działania ichnich ,których to „suweren wybrał” do władzy zamiast nas. Ichni o tym wiedzą dlatego po wygranych wyborach próbują wymienić „ichnich” na „swoich” ,bo przecież nie może to być że nie będą kraść skoro i tamci kradli. Stąd niedawne szopki z Trybunałem Konstytucyjnym jakie zafundowała nam „totalna opozycja” (również jedna z potiomkinowskich wiosek ,ale o tym potem)

Dobra tyle o ustrojowych podwalinach państwa, teraz ciekawsza część artykułu, mianowicie jak to potiomkinowskimi wioskami raczą nas media i politycy na co dzień, i jak to rozbiega się z rzeczywistością w której obraca się „szary Kowalski”

Wioska: Media to czwarta władza ,patrząca na ręce politykom i piętnująca ich niegodziwe działania…

uczestnicy debaty

Prawda: Media zamiast pełnić funkcję czwartej władzy stały się przydupasami polityków. Zostały zaprzęgnięte do walki politycznej i idą z tymi z którymi im po drodze, bądź ideologicznie, bądź dlatego że akurat trzymanie z PIS daje większe profity od trzymania z PO i na odwrót. Media władzą stają się dopiero przed wyborami. Umiejętnie wtedy serwują sztuczki marketingowe i sondaże dzięki którym my ciemny lud mamy iść i zagłosować tak jak media powiązane z partiami chcą. Patrzenie na ręce politykom Panie i Panowie z czwartej władzy polega na tym ,aby patrzeć na ręce wszystkim politykom ,a nie tylko tym którzy nas akurat nie sponsorują. Dziś waszą prostytucję zobaczyć już bardzo łatwo. Wystarczy włączyć sobie TVPIS i policzyć ile razy w „Wiadomościach” pada skrót PO, lub „Fakty” w TVN i policzyć ile razy pada nazwa „PIS” Apeluję do dziennikarzy: Nie szmaćcie się dłużej na ich garnuszkach ,zacznijcie w końcu mówić prawdę.

Konflikt PIS – PO

Wioska: Oto dwa strasznie zwaśnione obozy za pomocą zeszmaconych mediów wiodą sprzyjające im elektoraty na wojnę domową. Różnice między nimi są straszne. PIS grzmi na wszystkie dostępne sposoby ile to PO nie nakradła ,audyty robią, uchwały komisje śledcze. PO znów grzmi jacy to w PIS faszyści ,jak to PIS wolnościom zagraża i tym podobne jeszcze pierdy głosi.

521e0f2f078f5

Prawda: „Wart pałac Paca ,a Pac pałaca”. Ilu to aferzystów z PO wsadził PIS do więzienia? Dzięki komu przed Trybunałem Stanu nie postawiono Ziobry? Czy nie dzięki PO przypadkiem? Myślicie że nie pamiętamy? Większość Polaków niestety nie pamięta i dlatego daje się wodzić za nos waszym krzykom, skokom i innym fochom odgrywanym pod publiczkę ,ale my pamiętamy i póki starczy sił będziemy się starali te zamknięte oczy otwierać. Wspomnijmy tu jeszcze o ustawach, które nas wszystkich będą kosztowały miliardy. CETA – PIS i PO solidarnie za. Odszkodowania dla Żydów – PIS i PO solidarnie za. Likwidacja koryciarstwa (projekt dotyczący likwidacji gabinetów politycznych) – PIS i PO przeciw… Dużo jeszcze przykładów na to, że prowadzicie umiejętnie politykę zarządzania pozorowanym konfliktem dałoby się przytoczyć ,ale zostawię je sobie na kampanię wyborczą.

Wiele jeszcze pomniejszych wiosek nam Polakom postawiono. Choćby piękne budynki ZUS za którymi kryje się pustka ,którą to pustkę najlepiej widać kiedy się przechodzi na emeryturę czy…. o jej zapomniałem wybaczcie, że będzie trochę niespójnie ale muszę jeszcze jedną wioskę opisać, a już nie mam czasu tego artykułu przerabiać. Przynajmniej na koniec będzie wesoło, choć nie wiem czy bezpieczeństwo naszej ojczyzny to rzecz którą powinno się wykorzystywać do wywoływania uśmiechu…

Wojska USA w Polsce

Wioska: Oto zajechało do nas wojsko wielkiego białego ojca z Waszyngtonu. Wojsko zostało powitane hucznie, przez wodzów jednego z nadwiślańskich plemion. Po powitaniu ruszyła propaganda ,jacy to my zwykli indiańce jesteśmy bezpieczni i jak to indiańce ze wschodu teraz pióropuszami ze stracha trzęsą.

Prawda: Gdyby się Pigmeje wszyscy skrzyknęli i to wojsko królowej Jadwigi napadli to w tydzień by było po wojnie. Mało że ich jest za mało, to jeszcze Amerykanie tu najgłupszych przysłali, żeby nikomu nie było żal jak zginą (dowodzą tego wypadki drogowe naszych wybawców) a faktyczna linia obrony jest uszykowana na Odrze.

wypadek amerykanow

Jakimi debilami trzeba być żeby część swojego wojska rozrzucić po świecie ,drugą część totalnie rozbroić a potem wpuścić do własnego kraju wojska okupacyjne i cieszyć się, że zapewniają nam bezpieczeństwo? Tak już kiedyś było wodzowie plemienia. Wiecie kiedy? Ano przed rozbiorami. Ile wam paciorków dali i co tak naprawdę we własnym interesie u nas osłaniają i zapewne zaczną wydobywać? Gaz? Metale? A może chodzi o taki sam myk jak przed drugą wojną światową? Zyskanie kosztem wypalonej Polski kilku dni na przygotowanie się do wojny?

Tak oto mimochodem znalazłem jedyną chyba różnicę między Kaczu Kaczu a Tusku Tusku. Tusku Tusku woleli by tu Wehr…tj chciałem napisać Bundeswehrę. Bo oni stamtąd dostają paciorki.

Nie dajcie się okłamywać tym naszym Potiomkinom więcej. Tylko o to Was czytelnicy tego bloga proszę…

manipulacja 1

The following two tabs change content below.

Mariusz Robotnik

Redaktor
"Szaleństwem jest robić ciągle to samo i oczekiwać innych rezultatów"

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.