Pastowane kabany

27.11.2016

Do G(ówno) W(artej) nic nie miałem. Ani mnie nie ziębiła ,ani grzała do czasu jak jej główny skryba i gorliwy obrońca demokracji Adaś M. (nie chodzi o Małysza!) ,w iście demokratycznym duchu i z poszanowaniem werdyktu wyborców grzmiał po pierwszej turze wyborów prezydenckich: „Nie oddamy Polski gówniarzom”. Jako jeden z tych „gówniarzy” uznałem. że G(ówno) W(arta) w osobie Adasia wypowiedziała mi wojnę,ale że jestem człowiekiem z natury niewojowniczym ograniczyłem się do obserwacji wroga, będąc zwartym i gotowym do odparcia kolejnych napaści. Nawiasem mówiąc teraz Adaś na spędach KOD bredzi, że Kaczyński mu jego Polskę podpieprzył. JEGO!!!!! Adasia M własność!!!!!

gowno warta

Dziadziusiu, ponieważ twoje wypowiedzi dowodzą, że masz pierwsze objawy demencji przypomnę Ci fragment tekstu którego niby bronisz…

Rozdział I art 1 Konstytucji

Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli.

Nie ma tam nic w nawiasie i między wierszami o tym, że jest własnością Adama M, natomiast z twoich wypowiedzi dziadku przebija o co tak naprawdę w tej komicznej obronie demokracji chodzi.

Gdybym był Kaczyńskim podałbym cię do sądu a jeśli kiedykolwiek w tym kraju będę rządził będziesz oglądał świat przez „szkockie firanki”. Też nie lubię PiS ,ale PiS wygrał demokratyczne wybory i nic nikomu nie podpieprzył. To co teraz PIS robi to jest inna sprawa i musimy tą żabę jakoś zjeść ,ale to ty dziadziusiu mówiąc „podpieprzyli mi Polskę” i „nie oddamy Polski gówniarzom” mi ją podpieprzyłeś. Uznałeś że jest twoja i tylko twoja nie pytając nikogo przy tym o zdanie.

Ale miało być o tolerancji, a jak zwykle rozpisałem się na inny temat.

Oto pan dziennikarz G(ówno) W(artej) – Paweł Wroński – pozwolił sobie opublikować taki tekst „W mediach społecznościowych symbol biało-czerwonej flagi czy orła to prawie nieomylny znak – że musisz się mieć na baczności. Budzi graniczące z pewnością podejrzenie, że masz do czynienia z osoba wulgarną, agresywną, homofobem, radosnym burakiem”

Taka sytuacja… Czyli ja mam obowiązek tolerować to w co wierzy Pan redaktor i nie mam prawa krytykować kiedy zdecydowana mniejszość społeczeństwa próbuje ustawiać życie większości, w przeciwnym razie będę homofobem – mimo iż poznałem w przeszłości kilka osób o odmiennej orientacji seksualnej i jakoś nie przypominam sobie ,abym miał do nich jakieś pretensje związane z tym z kim śpią i nie tylko śpią pod pierzyną. Chyba, że pod pojęciem homofobia rozumiemy krytyczny stosunek do tęczowej nachalnej propagandy, której świadkami jesteśmy w krajach zachodnich ,a która miejmy nadzieję do Polski się tak szerokim strumieniem nie wleje.

Mam więc jak powyżej napisałem obowiązek tolerować wszystko w co wierzy pan redaktor, natomiast pan redaktor nie ma obowiązku tolerować tego, że ja chcę pozostać Polakiem, a nie chcę być kosmopolitą czy „Europejczykiem”.  Nie ma obowiązku tolerować tego, że jestem przywiązany do barw narodowych czy hymnu. Co więcej ma prawo mnie obrażać i wyzywać od radosnych buraków ,bo ośmieliłem się zamieścić na swoim profilu biało-czerwoną. Kto mu dał takie prawo nie wiem, natomiast za obrazę flagi w moim państwie (o kurde zaraziłem się od Michnika) już byś redaktorku siedział w pierdlu…

Kilka dni temu Hugo Bader ,kolejny lotny inaczej skryba G(ówno) W(artej), postanowił opowiedzieć nam o tym jak 11 listopada bawił  się wzorem Kargula i Pawlaka w pastowanie kabana. Pomalował twarz na czarno ,aby stać się (i tu zupełne nie rasistowski i w 100 procentach tolerancyjny fragment wypowiedzi pana pastowanego kabana) „murzynem, normalnym Afropolakiem z czarną jak noc listopadowa mordą, mazowieckim bambusem, brudasem, asfaltem, nizinnym Makumbą krótkowłosym z Grochowa”

dziennikarz murzynem

I taki pofarbowany polazł na marsz niepodległości, aby potem pożalić się wszem i wobec: ”Przede mną przeszło kilkadziesiąt tysięcy ludzi, którym towarzyszyło zdziwienie: „Matko, czarnuch przyszedł”. Nawet jak tego nie wypowiadali, czułem to. To był jeden z najmniej przyjemnych dni w moim życiu”

Czyli ludzie się dziwili a nawet jak się nie dziwili to on czuł, że się dziwili i opowiedział jak to się zdziwił, że oni się dziwili… A może on się nie dziwili, że „czarnuch przyszedł ” tylko dziwili się po jakiego grzyba białas robi z siebie debila? ;-) Z taką to agresją pastowany kaban spotkał się na marszu niepodległości ;-)  Dziwnym wydaje się też fakt ,że pan kaban o swoim sponiewieraniu tylko opowiada, nie przedstawił żadnych innych dowodów ,no ale trudno udowodnić coś co się tylko czuje ;-) Niestety do mnie szkiełko i oko przemawiają bardziej niż czucie i wiara wypastowanego kabana…

A z taką agresją spotkał się autentyczny…(teraz nie wiem jak mam to napisać żeby nie być rasistą naziolkiem i czym tam pan kaban jeszcze by mnie nie nazwał) obywatel naszego kraju pochodzenia afrykańskiego Bawer Aondo Akaa

Marsz Niepodległości

źródło: FB pana Bawer Aondo-Akaa

On jakoś nie wygląda na wybitnie prześladowanego i czującego że wszyscy czują….

A teraz inny przykład tolerancji ,do tego tolerancji czystej wody lewicowej, a nawet rzekłbym lewackiej

Działa sobie na FB stronka pod nazwą „Ruch Wkurwionych”. Zacytuję kilka „tolerancyjnych” wpisów z tej stronki, kto mi nie wierzy na słowo niech sobie poszuka i poczyta  ;-) 

„To mówisz dumny polski patridioto ze nie możemy wpuścić uchodźców bo zdewastują nam kulturę i będą gwałcić „Twoje kobiety”?”

„Wszystkim zjebom zalewającym mi skrzynkę „pierdol sie lewaku”, „jak ci zgwałcą żonę to otrzezwiejesz”, czy innymi bredniami o imigrantach, dedykuje, skończcie juz, jesteście zjebani xD”

„KOD/Kijowski chce za dwa lata maszerować z Narodowcami w Marszu Niepodległości.”

„Gratuluje, to naplucie w twarz wszystkim cudzoziemcom którym polska hujsaria w ostatnim czasie obiła twarze w imię rasistowskich zjebohasełek, to też ciężka naiwność, że łyse pały zmiękczą swój radykalizm w imię koślawo pojętej zgody narodowej, to rownież obłuda, bo ten który maszeruje ramię w ramię z bandytami, sam, chcąc nie chcąc nim zostaje. Nie polecam. Ha!”

„Niemcy. Prokuratura w Monachium stawia zarzuty szefowi Facebooka i kilku wiceprezesom za: Przyzwalanie na i nie chronienie ofiar przemocy z nienawiści rasowej, narodowościowej, seksualnej, brak polityki zapobiegania i podżegania do przemocy i samobójstw, negowania Holokaustu i kłamstw propagowanych przez skrajną prawice. Chyba nie o to Wam chodziło nacjozjeby? :D „

Celowo zachowałem oryginalną pisownię. Do tego ,aby nie razić czytelników o słabszych nerwach nie cytuję tekstów z dyskusji wkurwionych z osobami o innych poglądach – tam to dopiero jest festiwal tolerancji. I nie trzeba jak pan kaban opowiadać co się czuło tam dowody tolerancji są ukazane na piśmie  ;-) 

Kiedyś w jednej z dyskusji internetowych na temat przyjęcia przez Polskę terrorystów (bodajże na Interii) zapytałem jednego takiego jak on może będąc w zdecydowanej mniejszości narzucać innym swoją wolę. Odpowiedział mi, że jeśli większość ma błędne poglądy to on ma obowiązek je prostować.

A może jak 95 procent ludzi mówi Ci że jesteś idiotą to coś w tym jest?

Sami siebie najpierw naprostujcie pastowane pustymi frazesami o tolerancji kabany.

 

The following two tabs change content below.

Mariusz Robotnik

Redaktor
"Szaleństwem jest robić ciągle to samo i oczekiwać innych rezultatów"

Ostatnie wpisy Mariusz Robotnik (zobacz wszystkie)

2 Komentarze

  1. A tak na marginesie, to ja bym się tego Wrońskiego zapytała, co jest złego w byciu „radosnym burakiem”? Wszak w ramach promowania ideologii multi-kulti, różnorodności, równości, tolerancji, „wszyscy są wspaniali”, itd, radosnego buraka TAKŻE trzeba afirmować, czyż nie?;)

    • Oczywiście, że tak ;-) Niestety „poprawność polityczna” pana Wrońskiego jak również jego „tolerancja” kończy się (mam takie wrażenie) tam gdzie zaczynają się poglądy różne od jego własnych…

Odpowiedz na „Jarosław DanielakAnuluj pisanie odpowiedzi

Wymagane pola są oznaczone *.