Antoni Reński – „Tramwaj z Alei Szucha”

18.02.2017

rozdział pt „Wpiekłowstąpienie” str 7

„Jedziemy czarnym mercedesem. Na tylnym siedzeniu gestapowiec przedziela mnie i Pepka. Przede mną kierowca. Przed Pepkiem gestapowiec. Znamy ich już dobrze. Goscili nas przez trzy doby w komendzie miasta na Placu Saskim. Pod nieprzemakalnymi,stalowego koloru płaszczami mają na piersiach półksiężycowe blachy zawieszone na łańcuchach.Wyciągają je szybko i pokazują na skrzyżowaniach,gdzie policja z orpo reguluje ruch.Nasz mercedes ma cywilną rejestrację. Czekaliśmy jeszcze na dziedzińcu komendy ,kiedy numery ze znakami SS zamienili na zwykłe z symbolami Ost.

Na rogu Nowego Światu i Alej Jerozolimskich sztrajfa. Przepuszcza tylko nas. Do tego potrzeba aż kilku orpowców. Podobni blacharze stoją na rogu Pięknej i Alej Ujazdowskich i przy skręcie w Aleję Szucha.

Mam pokancerowaną skórę nad lewą skronią,a w czasie jazdy uraziłem ją jeszcze o oparcie samochodu. Kiedy przejeżdżamy przez skrzyżowanie i kiedy samochód jedzie wolniej,staram się pokazać twarz. Widać to na pewno,bo ludzie odwracają się od samochodu.Zorientowali się ,o co chodzi. Cywilne,nieprzemakalne płaszcze są wszystkim Warszawiakom dobrze znane. Gestapowiec odpycha mnie do tyłu na siedzenie i kłuje lufą pistoletu po żebrach”.

german death camps 3

The following two tabs change content below.

Mariusz Robotnik

Redaktor
"Szaleństwem jest robić ciągle to samo i oczekiwać innych rezultatów"

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.