Cała prawda o KOD-zie

Coś pięknego – znalezione w necie ;-) 

Autor Baj-Kał - Audycja jest komentarzem publicystycznym i ma mocno krytyczny i bolesny stosunek do rzeczywistości.

Bajka o KOD

Chodź tu dziecię, chodź niebożę
Znowu bajkę ci opowiem

W tej krainie dobrej zmiany
Przeszedł marsz niepowstrzymany

Pewien był on swojej siły
„Polskę tutaj my zmienimy!”
„Aż zatrzęsie się w posadach”
„Reżim Jarka, tego dziada!”

Co się dzieje? Co się stało?!
Było ich tak dużo? Mało?!
Czy czterdzieści to tysięcy?
A może i dużo więcej?
Dwieście? Dobra, może dwieście
Przez Krakowskie to Przedmieście
Przeszło głosząc swoje hasła:
„Dużo nas tu jest i basta!”

Stąd wciąż nie uciekło za zmywakiem
trzydzieści i osiem milionów z hakiem
Jak na kraj, w którym żyją takie tłumy
Twoje dwieście tysięcy to powód do dumy?

To jest nic, null, zero i powiem ci dlaczego
kodowska koleżanko, kodowski kolego

Ludzie mają dość, ludzie są wkurzeni
Ale nie pójdą z wami, bo to nic nie zmieni

Tu jest tak, jak w tej w krainie
Zwanej starożytnym Rzymem

Niby działa vox populi,
Ale kasę kto przytuli?
Kto zaszczyty i urzędy
Wkłada w swe spasione gęby?

Niby demokracja działa
Niby wolne są wybory
Ale ciągle sitwa cała
Zgarnia wszystkie wciąż honory

Niby głos kasjerki z Żabki
Ważny jest jak głos bogacza
Ona ma… w kajdanach łapki
A on? Klasa to próżniacza

Pan polityk otrzymuje
(No bo nie zarabia przecież)
Na miesiąc tyle złotówek
Ile w rocznym jej budżecie

Pan polityk się uśmiecha
Skacząc sobie w marszu
Kiedy ona liczy grosze
By nie umrzeć w końcu z głodu

Jaką radę ma dziś dla niej
Dobrze odżywiony pan?
Podporządkuj się, lub wyjedź
Nie domagaj się tu zmian

Czemu jej na marszu nie ma?
Jeszcze tego nie rozumiesz?
Który z niewolników chciałby
Z oprawcami kroczyć w tłumie?

Jak nie jedni są, to drudzy
I tak się zmieniają w kółko
KOD miał – owszem – dobry pomysł
By zmian nowych być jaskółką

Ale jak zwyczajny człowiek
ma w tym waszym iść pochodzie?

Ty chcesz, żebym z dobrą miną
Maszerował ze Schetyną?!

Jaka to by była zmiana?
Jarka rzucić na kolana?
W zamian proponujesz typa
Co banksterska go elita
Prowadzi na złotym pasku.
Takiego byś chciał poklasku?!

Myślisz – masy porwiesz? Co ty?! 
Jarek dał im 500 złotych!

Dziś kasjerka z Żabki,
tyle dostaje do łapki 
A ty jej mówisz wytrwale
o konstytucyjnym trybunale…

Poza tym nie ufam ci, szczerze
W twoje intencje nie wierzę

Przecież jest to sprawa prosta
Ty chcesz się do cyca dossać.

W posły iść albo w ministry,
A ty gadasz swe wymysły…

Polacy są mądrzy i swój rozum mają
Ale nie pójdą tak, jak im zagrają

Miliony mogą wyjść, zamiast tysięcy
Ale pewni być muszą właściwych intencji

Zapamiętaj sobie przeto,
jak ci mówi tu poeta:

Zapamiętaj sobie prawdę,
którą musisz dobrze znać
Bo jak uczy nas historia,
Już ci mówię – ku**a mać 

Polak pójdzie w barykady
I kosy postawi na sztorc
Jeśli go tam poprowadzi 
ktoś, kto w jego wierzy los.

The following two tabs change content below.

Jarosław Danielak

Admin
"Płynie się zawsze do źródeł pod prąd, z prądem płyną śmiecie"

Ostatnie wpisy Jarosław Danielak (zobacz wszystkie)

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.